:: Spis treści bieżącego numeru

ISSN 1644-4507

Strona główna     *PDF* Archiwum

Spotkanie po latach


Koło nr 6 Zwiazku Żołnierzy Wojska Polskiego im. mjr. Henryka Sucharskiego w dniu 19 wrzesnia 2015 roku zorganizowało wspaniałe przedsięwzięcie, a mianowicie „Spotkanie po latach”.

W spotkaniu uczestniczyli byli żołnierze i pracownicy cywilni wraz z rodzinami byłego 4. ppd 7. ŁDD. Spotkanie to zorganizowano w dniu w którym 4. pomorski pułk desantowy obchodził swoje Święto.
W spotkaniu uczestniczyło łącznie 85 osób byli to m. in. goście w osobach: Starosta powiatu Lęborskiego Teresa Ossowska-Szara, Burmistrz Lęborka Witold Namyślak, Wice burmistrz Alicja Zajączkowska, Dowódca 7. BOW płk dypl. Robert Orłowski oraz delegacja ZR ZŻWP ze Słupska z prezesem ZR ppłk. Romualdem Detmerem na czele. Wśród głównych aktorów tego wspaniałego integracyjnego „spotkania po latach” czyli byłych żołnierzy 4. ppd swoją obecnością zaszczycili m. in. gen. dyw. Zygmunt Dominikowski, gen. dyw. Andrzej Malinowski, a ponadto Ryszard Baranowski, Renata Wójcik, Ryszard Borowiec, Janusz Maderski, Gabriela Kwoczek, Ewa Soboń, Lech Bałwas, Józef Kuciapski, Mirosław Polasik, Bronisław Wdowiak, Mirosław Laus oraz pozostałych 68 uczestników.

[wiecej >>>]


„Wiarusy” ponownie na pudle

W dniach 15 sierpnia i 19-20 września 2015r Wojskowy Zespół Wokalny „Wiarusy” im. ppłk. lek. Stanisława Szarmacha brał udział w „IV Prezentacji Piosenki Patriotycznej i Wojskowej z okazji święta Wojska Polskiego Koszalin-2015” oraz w „IX Festiwalu Piosenki Żołnierskiej Kosakowo-2015”.

Wiarusy godnie reprezentowali i promowali swój piękny gród o nazwie Słupsk, a dowodem tego jest, że: W Koszalinie na 51 podmiotów, które brały udział w tym Przeglądzie „Wiarusy” ze Słupska wyśpiewały pierwszą nagrodę.
Natomiast w Kosakowie na 43 zespoły WZW „Wiarusy” im. ppłk. lek. Stanisława Szarmacha uzyskał, dwa zacne i godne wyróżnienia z których jesteśmy bardzo dumni a miasto Słupsk nie powinno się wstydzić swoich artystów w mundurach. Owe nagrody to: Nagroda Specjalna Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej i III. Miejsce w klasyfikacji generalnej.

[wiecej >>>]


Wiewiórka Julka

Nie wszystkie wiewiórki zapadły w sen zimowy. Wiewiórka Julka nie poszła spać i wzięła się za ząbki uczniow słupskich szkół podstawowych, a konkretnie za zęby dzieci w wieku od 6. do 13. lat.
Programem Fundacji „Wiewiórka Julia” dotyczącym profilaktyki stomatologicznej na terenie miasta Słupska wśród dzieci uczęszczających do szkół podstawowych objętych zostało 4730. uczniów.
To dużo.
Program przewidywał przeprowadzenie bezpłatnych badań  polegających na przeglądzie zębów oraz edukacji w zakresie utrzymania prawidłowej higieny jamy ustnej. Dodać należy, że każde przebadane dziecko otrzymało wynik swojego przeglądu w formie papierowej karty badania. Dodatkowo przekazano rodzicom wykaz gabinetów stomatologicznych na terenie miasta Słupska. Dzięki temu będą mogli oni podjąć dalsze kroki związane z przeprowadzeniem zaleconych zabiegów profilaktyczno-leczniczych.
A będzie co leczyć.
Wyniki badania są zatrważajace.

[wiecej >>>]


Październikowy czas

Gdy to piszę jest październik 2015 roku. W moim dotychczasowym życiu to trzydziesty dziewiąty październik. Szmat czasu, którego wewnętrznie nie odczuwam, a który jednak mimo wszystko upływa. Bo za Heraklitem mogę napisać, iż „wszystko płynie”. Nic nie stoi w miejscu. A już szczególnie czas. Czas, który został nam dany przez przeznaczenie, los czy też przez sam Absolut. Ile go mi dano? Tego niestety nie wiem. I też nikt z nas tego niestety nie wie.
Czas jest wyznacznikiem przeżytych lat. Jest niestrudzony w swym biegu. Nie chce czy też nie potrafi się zatrzymać. Niekiedy biegnie na oślep, nie patrząc na mijane w drodze twarze, sprawy, kwestie a nawet uśpione przed światem i ludźmi marzenia. Nie dostrzega niczego. Jest tylko On, czas biegnący do przodu i szara codzienność, która pochłania każdego całkowicie, zabiera to co najbardziej istotne dla każdej istoty- różnego rodzaju niespełnione marzenia. Codzienność, pochłaniająca nas całkowicie praca nie daje nam szans na zatrzymanie i złapanie ożerzwiającego oddechu czystego i świeżego powietrza w postaci naszego marzenia o miłości, która niespełniona płynie z biegiem czasu, który został nam kiedyś przecież dany. Lecz ów czas nie będzie nigdy wieczny. Kiedyś przeminie.

[wiecej >>>]


Po wyborach

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za każdy oddany na mnie głos. Kolejny raz dzięki Państwa poparciu zostałem posłem na Sejm RP i będę w parlamencie reprezentował naszą małą ojczyznę. Tu w Słupsku i powiecie Słupskim otrzymaliśmy najwyższe poparcie, ale w kraju wybory przegraliśmy. To już kolejne wybory, kiedy poparcie u nas jest dla Platformy wyższe niż to ogólnopolskie.
Rozpoczęła się nowa kadencja. Bardzo szybko Prawo i Sprawiedliwość zapomniało o swojej umiarkowanej twarzy. Z ukrycia mógł wyjść Antoni Macierewicz, wszak wybory już wygrane i mogą być sobą… Skazany Mariusz Kamiński, proszę bardzo, Zbigniew Ziobro, nagrywający w poprzednim rządzie PiS swojego wicepremiera, proszę bardzo… Już to nie przeszkadza, bo już po wyborach. Już nie będę się rozpisywał, że przecież ministrem obrony narodowej miał być przecież Jarosław Gowin…
Zwyczajem przez wiele kadencji było, że każde ugrupowanie, które znalazło się w sejmie i ma swój klub poselski, ma swojego wicemarszałka sejmu. Tym razem ten niepisany dobry obyczaj został złamany, pozbawiono reprezentacji w prezydium sejmu Polskie Stronnictwo Ludowe.

[wiecej >>>]


Wynagrodzenia w UM w Słupsku

Kilkanaście dni temu na wniosek mieszkańca, ujawniono publicznie zarobki w Urzędzie Miejskim w Słupsku. Największą kwotę pochłania miesięcznie Gabinet Prezydenta Miasta Słupska. Pisałem już o tym „tworze” kilka miesięcy temu.
Relikt porzedniej władzy.
Obecnie pracuje w nim 18 osób. Zarobki przedstawiają się następująco: Dyrektor Gabinetu Prezydenta Miasta Słupska zarabia 10,052 zł (kwoty wynagrodzenia brutto), Asystent Prezydenta Miasta 3,500zł, drugi Asystent Prezydenta Miasta 4, 300zł, Doradca Prezydenta Miasta 5,564zł, Główny Specjalista 4,604zł, Inspektor 3,135zł, Inspektor 3,465zł, Inspektor 3,400zł, Inspektor 3,495zł, Inspektor 2,931zł, Inspektor 3,840zł, Inspektor 3,420zł, Inspektor 3,270zł, Kierownik Referatu 4,000zł, Podinspektor 2,550zł, Podinspektor 3,024zł, Podinspektor 2,640zł, Podinspektor 2,300zł.

[wiecej >>>]


O tym mówi się w Ustce

Ustka, miasto żyjące z turystów, posiadające ok. 77 milionowy budżet,  na działania promocyjne w 2015r. wydała 504 tys. zł. Mało? Owszem według mnie to zdecydowanie skromny budżet. Tu zgadzam się z Panem Jackiem Cegłą. Kolejne zdziwienie budzi struktura wydatków na promocję. Z tych 504 tys. zł, największą pozycję kosztową stanowi wydatek na fajerwerki – tzn. 116 tys. zł. Czyli atrakcję turystyczną wręcz doskonałą, tyle że 20 lat temu, a teraz dość spowszechniałą także jako element uatrakcyjniający niejedne wesele. … Brak nowego…
Cieszy jednak, że coś trochę „drgnęło” w promocji naszego nadmorskiego charakteru Ustki. Nadal jednak mało. W budżecie promocji są wprawdzie JEDNODNIOWE dożynki rybne i współorganizowanie JEDNODNIOWEGO  Festiwalu Żagli Issa oraz JEDNODNIOWYCH „Dni Morza”, ale to nadal jest za mało, aby wyróżniająco zauważyć Ustkę z perspektywy mieszkańca Jeleniej Góry, Krakowa czy Bydgoszczy, planującego wczasy nad morzem [i do tego na tle atrakcji oferowanych przez inne miasta nadmorskie].

[wiecej >>>]


Siłownia w plenerze

Siłownia plenerowa w Parku przy ul. Kościelniaka- to zadanie otrzymało 368 głosów i będzie realizowane w ramach budżetu obywatelskiego 2015 roku. Tak duża liczba osób biorących w głosowaniu (963 osoby) świadczy o aktywności w urządzaniu przez mieszkańców „własnego podwórka”. Wśród zadań o wiele większych i droższych wybrane zostało zadanie o wartości 60.000 złotych. Zatriumfowała obywatelskość, ale nie bez przeszkód.
Ponieważ kolejne zadania w ramach budżetu nie uzyskały 20% ogółem głosujących nie będą realizowane. Spotkało się to z krytyką. Zarzucono bowiem, że niewykorzystane zostaną duże pieniądze, bo prawie 440.000 zł z 500. tys. przeznaczone na ten cel w tym roku.
Moim zdaniem krytyka niesłuszna.
Próg procentowy w zamierzeniu uchwałodawcy miał promować te projekty, które znajdują dostatecznie duże poparcie społeczności. I tak upadły nośne projekty, jak mobilne lodowisko, marynistyczne zagospodarowanie parków czy modernizacja Stadionu Miejskiego.

[wiecej >>>]


Dlaczego w Razem nie będzie Leszka Millera?

Razem

Oczywiście tytuł tego felietonu jest troszkę prowokacją. Leszka Millera z krwi i kości, osoby odpowiedzialnej za podatek liniowy dla przedsiębiorców, eksmisje na bruk i obrzydliwe wysługiwanie się USA (czego bezpośrednią konsekwencją jest dzisiejsze bagno w Syrii i tym samym problem uchodźców).
Chodzi mi jednak o co innego- kwestię rzekomego przyjęcia przez nas modelu partii „z wodzem”. Czyli że chcieliśmy być demokratyczni, a na koniec i tak musieliśmy sobie swojego „Millera” wybrać. Mowa rzecz jasna o Adrianie Zandbergu.
Po pamiętnej debacie wiele osób z lekkim szyderstwem gratulowało nam posiadania przez nas wreszcie „lidera”, nawet jeden mój znajomy ze Zjednoczonej Lewicy do mnie z tym podszedł na ulicy, kiedy rozdawaliśmy ulotki. Ale to zupełnie nie tak. Powiedzmy sobie tu od razu: przy całym niewątpliwym uznaniu nas wszystkich dla Adriana nie jest on wewnątrz partii naszym „liderem”- chyba, że jednym z dziewięciu (tyle osób liczy sobie zarząd partii). Nic się w tej kwestii nie zmieniło po debacie, nadal kieruje nami kolektyw, a wszystkie kluczowe decyzje podejmuje nawet nie zarząd, a wręcz 25-os. Rada Krajowa. Adrian nawet mniej się teraz wewnątrz partii pokazuje, z prostej przyczyny- bo praktycznie nie wychodzi z telewizji czy radia.

[wiecej >>>]


Okręg słupski?

Razem

Ostatnie wybory stały się przyczynkiem do głębszej refleksji nad kształtem okręgów wyborczych w Polsce.
Z racji swojego miejsca zamieszkania mam na myśli zwłaszcza jeden, gdyńsko-słupski. Przez najbliższe 4 lata Słupsk będą reprezentowały tylko dwie osoby!
Co to w praktyce oznacza?
Z całej puli 14. mandatów poselskich przypadających na wspomniany okręg o interesy Słupska będą walczyć tylko dwie osoby. W starciu z Gdynią i jej aglomeracją Słupsk jest już na starcie na straconej pozycji. A miasto nad Słupią nie jest wcale takie małe, liczy bowiem niemal 100 000 mieszkańców, ma bogatą historię i poważne problemy finansowe.
W Polsce z powodzeniem funkcjonują na przykład okręgi o półmilionowej tylko rzeszy osób uprawnionych do głosowania.
Okręg nr 40 (koszaliński) ma 515403 wyborców, okręg 34 (elbląski) 503061. Nasz okręg ma ich prawie milion. Nie chodzi tylko o samą liczbę wyborców, bowiem kluczowa jest tutaj również geografia.

[wiecej >>>]


Inauguracja programu „Mistrzowie Kodowania Junior”

Oficjalne powitanie gości przez przedstawiciela firmy Samsung- Blankę Fijołek, prezydenta Słupska Roberta Biedronia i dyrektora placówki Ewę Piękoś.
18 wrześnie 2015 roku w Miejskim Przedszkolu z Oddziałami Integracyjnymi nr 32 „Tęczowa Dolina” w Słupsku odbyła się inauguracja ogólnopolskiego programu edukacyjnego „Mistrzowie Kodowania Junior”, stworzonego przez Samsung Elektronics Polska. Jest to obecnie największy program edukacyjny w Polsce obejmujący jedynie 18 przedszkoli. Nasze przedszkole jest jedynym przedszkolem z województwa pomorskiego, które zostało wytypowane do tego pilotażowego programu.

W inauguracji pilotażowego programu edukacyjnego „Mistrzowie Kodowania Junior” uczestniczyli: przedstawicielka programu „Mistrzowie kodowania Junior” Blanka Fijołek, Prezydent Miasta Słupska Robert Biedroń, Przewodnicząca Rady miejskiej Słupska Beata Chrzanowska, Przewodniczący Komisji Edukacji Rady Miejskiej Słupska Marcin Sałata, Dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego Słupska Anna Sadlak, Prezes Zarządu Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Słupsku Gabriela Bereżecka, Wiceprzewodniczący Organizacji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność w Słupsku, nauczyciele bibliotekarze z Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Słupsku Anna Żuk i Agnieszka Janiszewska, Dyrektor Przedszkola Miejskiego z Oddziałami Integracyjnymi nr 32 „Tęczowa Dolina” Ewa Piękoś oraz dzieci z grup: Słoneczniki i Koniczynki razem ze swoimi paniami- Karoliną Świebodzińską, Renatą Bembenek i Aleksandrą Grochowską.

[wiecej >>>]


Dziadek

Mija 15 lat odkąd nie ma z nami Stefana Morawskiego- Dziadka, jak Go powszechnie nazywano. Zostawił nas 26 lutego 2000 roku. Ale przecież nie opuścił. Nie ma innego artysty, który byłby tak obecny tą swoją nieobecnością wśród przyjaciół i znajomych, w instytucjach i placówkach kultury Ziemi Słupskiej. Przez te wszystkie lata, na każdym większym spotkaniu, czy wydarzeniu kulturalnym zawsze ktoś wspomniał Jego imię.

Był człowiekiem renesansu- uprawiał malarstwo, grafikę, rzeźbę, tworzył scenografie, pisał wiersze, tworzył w teatrze, grał na fortepianie i skrzypcach, które zbierał i naprawiał.
Do Słupska przyjechał w 1946 roku z Warszawy, gdzie w Powstaniu stracił całą rodzinę. Nie opowiadał o tym, ale echa tych przeżyć są obecne w Jego twórczości. Osobisty dramat spotęgowała jeszcze nagła śmierć córki w 1983 roku, niezwykle uzdolnionej pianistki.
W Słupsku szybko stał się znanym dekoratorem wnętrz i wystaw, został instruktorem d/s plastyki Powiatowego, a później Wojewódzkiego Domu Kultury. Strych był Jego królestwem. Mieściła się tam słynna pakamera, czyli zagracony do granic możliwości pokoik, pełen farb, blejtramów, obrazów, rzeźb, okaleczonych skrzypiec itp.

[wiecej >>>]


Słowo na niedzielę

Czy ekscytuje Ciebie prawda Ewangelii?
Ewangelia w bardzo prosty i przystępny sposób, pozwala nam odkryć prawdę mówiącą o tym, kto i dlaczego nas stworzył i jaki cel wyznaczył dla naszego życia na ziemi. Przyjęcie tej prawdy czyni nas całkowicie wolnymi i uskrzydla nasze życie. Wśród bardzo wielu informacji, które każdego dnia do nas docierają - prawda Ewangelii powinna znaleźć się w naszym sercu jako  priorytet. Wszechmogący Bóg stworzył nas i przeznaczył do życia na Ziemi, dając nam dosłownie „wszystko, co jest potrzebne do życia i pobożności” - 2 List Ap. Piotra 1:3. Zapewnił ludziom na tysiące lat zamieszkiwania na Ziemi - absolutnie „wszystko”. Przekazał człowiekowi zarządzanie tymi ogromnymi bogactwami. Zobacz - przychodząc na ten świat niczego oprócz „życia” tutaj nie przynieśliśmy, a mino to żyjemy dziesiątki lat na ziemi i każdego dnia mamy dosłownie „wszystko”.

[wiecej >>>]


Pochowani zostali w Słupsku w dn. 1.10.2015 do 31.10.2015 roku

Adamowicz Henryk
Andrzejewska Anna
Andrzejewski Jerzy
Andziak Maria
Bartczak Krystyna
Bazurewicz Maria
Bogdan Bogdanowski
Borowska Felicja
Brachoss Antonina

[wiecej >>>]


Czas na Centrum Osadników

Ponad pięć milionów ludzi znalazło w powojennej Polsce swoje nowe domy. Stare porzucili, choć nie chcieli. I chyba nigdy nie poczuli się na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych jak u siebie. Dopiero ich wnukowie odnaleźli tu własną tożsamość i uznali to miejsce za swoje. Dziś to miejsce, które chcąc nie chcąc stworzyli na nowo, winne jest im pamięć. Czas, aby idea Centrum Osadników doczekała się realizacji.

Kiedy kilkunastoletni Fryderyk Jaworski wysiadł wiosną w 1945 roku wraz z rodzicami i trzema siostrami na dworcu w poniemieckim Słupsku, nie przypuszczał nawet, że kiedyś urodzą się tu jego dzieci i wnuki. Zmęczona po kilkunastu dniach podróży rodzina z Lidy (dzisiejsza Białoruś) wysiadła z towarowego pociągu właściwie tylko dlatego, że zabrana z domu koza nie wytrzymywała już trudów tej tułaczki w nieznane. Oprócz kozy mieli trzy kołdry, kilka poduszek, trochę ubrań i sztućców. I parę rodzinnych pamiątek. Niczego więcej nie można było zabrać. Gdy rodzina rozeszła się po mieście, aby rozpytać o możliwości pozostania, Fryderyk na dworcu pilnował skromnego dobytku. Gdy tak siedział na walizkach, podszedł do niego mężczyzna, warszawiak, który przybył tu kilka miesięcy wcześniej i zaproponował mieszkanie.

[wiecej >>>]


Otoczenie Zamku

Wspomnienia Mieczysława Jaroszewicza (27)

W 90-letniej historii słupskiego Muzeum Pomorza Środkowego przez 31 lat jego dyrektorem był pan Mieczysław Jaroszewicz. To jedna trzecia historii tej placówki w Słupsku. Udało się nam namówić pana Mieczysława na długą opowieść o muzeum, eksponatach, ciekawych muzealnych historiach, o ludziach związanych ze słupskim muzeum i o swojej drodze życiowej. W tej części wspomnień pan Mieczysław opowie o tym, jak zagospodarowano otoczenie Zamku Książąt Pomorskich w Słupsku.

***
Ukończenie relokacji i remontu Spichlerza Richtera było niejako inspiracją do zmiany całego otoczenia kompleksu Zespołu Zamkowego. I nie chodziło w tej koncepcji o architekturę około zamkową, bo ta została odrestaurowana wcześniej, ale głównie o przestrzeń w otoczeniu Muzeum.
Przypomnę, że Spichlerz i Brama Młyńska są na wyspie, natomiast Zamek i Młyn Zamkowy są na lewym brzegu rzeki Słupi, nazwijmy to na terenie dawnego grodu słupskiego.

[wiecej >>>]


Sukces Beaty Trofimowicz z ZSS w Kobylnicy

Najlepszy nauczyciel przedsiębiorczości

23 października 2015 r. w Warszawie nagrodzono najbardziej przedsiębiorczych nauczycieli, oraz najlepsze zespoły uczniowskie zrzeszone w Szkolnych Klubach Przedsiębiorczości, uczestniczące w programach edukacyjnych NBP za całoroczną pracę edukacyjną z zakresu ekonomii, finansów i przedsiębiorczości.

Narodowy Bank Polski po raz dziesiąty zorganizował uroczystą Galę Klubu Przedsiębiorczych Nauczycieli Impuls. Tegoroczna ceremonia – z udziałem m.in. Joanny Kluzik-Rostkowskiej, minister edukacji narodowej, odbyła się w Centrum Nauki Kopernik. Zwracając się do zebranych J. Kluzik-Rostkowska podkreślała, jak ważne jest kształtowanie postaw przedsiębiorczości już w młodym wieku. Swoją obecnością galę uświetnili również: prof. Eugeniusz Gatnar, członek Zarządu NBP, prof. Łukasz Turski, przewodniczący Rady Programowej Centrum Nauki Kopernik, Ferdynand Ruszczyc, dyrektor Centrum Pieniądza NBP im. Sławomira S. Skrzypka, Dariusz Jadowski, dyrektor Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP oraz Marianna Miszczak, dyrektor ds. Programowych i Ewaluacji Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości.
Uroczystość odbywa się raz w roku i stanowi okazję do podsumowania całorocznej pracy nauczycieli należących do Klubu Przedsiębiorczych Nauczycieli IMPULS, którzy w minionym roku szkolnym 2014/2015 realizowali projekty edukacyjne NBP w zakresie ekonomii, finansów i przedsiębiorczości. Podczas Gali wręczane są nagrody najbardziej przedsiębiorczym nauczycielom w danym roku szkolnym oraz najlepszym zespołom uczniowskim, a także zwycięzcom wybranych projektów edukacyjnych.
Najbardziej przedsiębiorczymi nauczycielami województwa pomorskiego w kategorii szkoła gimnazjalna zostały: Beata Trofimowicz z Zespołu Szkół Samorządowych w Kobylnicy, która prowadzi Szkolny Klub Przedsiębiorczości i Grażyna Ruszkowska z Gimnazjum nr 1 w Lęborku.

[wiecej >>>]


Z Kobylnicy na Ukrainę

Daria Łącka odbiera nagrodę od ks Wojciecha Froehlicha.
Idea wysyłania paczek świątecznych jest znana na całym świecie i kontynuowana od wielu lat. Do Polski też przysyłano paczki. Czasem taką paczkę dostawało się tylko raz w roku. Bywały w niej zupełnie podstawowe artykuły, a ile dawały radości. Czy te paczki przemieniły Polskę?

Nie, ale były iskierką radości i nadziei i dowodem, że są ludzie, którzy żyją lepiej niż my i przejmują się naszym losem. Zatroszczyli się o nas, tak jak umieli- świąteczną paczką. Dziś my możemy troszczyć się o innych i przygotowywać prezenty dla dzieci zagrożonych ubóstwem.
Na jednym ze spotkań Samorządu Uczniowskiego w Zespole Szkół Samorządowych w Kobylnicy tematem wiodącym stała się sytuacja uchodźców i przyczyny opuszczania przez wielu ludzi swoich ojczyzn. Wnioskiem z dyskusji była uczniowska oferta pomocy najbardziej potrzebującym rówieśnikom na Ukrainie.

[wiecej >>>]


Patologia nienawiści i jej korzenie

Żyjemy w patologii- ogłosił specjalista ds. komunikacji Piotr Tymochowicz. Patologia, to nauka o chorobach człowieka, zwierząt i roślin. Natomiast patologia społeczna: jest to zjawisko społeczne będące zagrożeniem dla życia społecznego, jego porządku i rozwoju.

***
Widzialnymi zjawiskami patologii społecznej są: przestępczość, alkoholizm, narkomania; to postawy i zachowania jednostek i grup niezgodne z wartościami i normami danej kultury i społeczeństwa.[Słownik Wyrazów Obcych. Wyd. Nowe].
Piotr Tymochowicz jako specjalista uważa że u nas w Polsce ludziom się wydaje, że wystarczy wymienić partię rządzącą, by wszystko zmieniło się na lepsze, Tymczasem brutalna prawda w naszej rzeczywistości jest taka, że nie ma znaczenia, jaka partia przejmie władzę ani to, kto będzie prezydentem. Sęk w tym, że my za każdym razem wybieramy swoich polityków a oni są przecież naszym lustrzanym odbiciem. Dlatego nic się nie zmienia i tym razem również nie będzie zmian na lepsze.

[wiecej >>>]


Przede wszystkim pacjent

Wywiad

Z byłym dyrektorem słupskiego szpitala wojewódzkiego im. Janusza Korczaka Ryszardem Stusem rozmawia Andrzej Obecny.

Andrzej Obecny: Jak długo był pan dyrektorem słupskiego szpitala?
Ryszard Stus: Było to dokładnie 10 lat. 29 grudnia 2004 byłem powołany i w tym samym dniu po dziesięciu latach zostałem odwołany. Przedtem jeszcze przez 3 miesiące byłem na etacie tzw. „pełniącego obowiązki”.
A.O.: Te dziesięć lat to nie tylko administrowanie szpitalem, ale również, a może przede wszystkim - koordynowanie budowy nowego. Z całą odpowiedzialnością za słowo mogę pana nazwać budowniczym nowego słupskiego szpitala.
R.S.:
Tak. Otrzymałem marszałkowskie kompetencje w tym zakresie. Zastanawiałem się kiedyś nad tym, nawet prześledziłem wszystkie powojenne logistyczne przedsięwzięcia i rzeczywiście... budowa nowego obiektu przy ulicy Hubalczyków była największym przedsięwzięciem, chyba nie tylko służby zdrowia, w Słupsku po 1945 roku.
Mam tutaj na myśli nie tylko dokończenie tej ogromnej budowy, ale również wyposażenie jej w najnowocześniejszy sprzęt i przeniesienie tak dużej placówki, jaką jest nasz szpital. Był to ogromny wysiłek wielu osób, którymi przypadło mi kierować.
Warto tutaj również wspomnieć o zdobywaniu ogromnych środków finansowych na to przedsięwzięcie. Były to pieniądze marszałkowskie, unijne i rządowe.

[wiecej >>>]


Zjazd był udany

Kolejny VII Zjazd Wychowanków i Wychowawców Domów Dziecka  „Rodzina” odbył się w dniach 4-6 września 2015 w gościnnym Ośrodku Wczasowym „ Albatros” w Ustce przy ul. Wczasowej. A oto krótkie sprawozdanie.

W pierwszym dniu Zjazdu były serdeczne przywitania i zakwaterowanie (w kempingach). Goście przyjeżdżali z różnych zakątków Polski a także kilka osób z Niemiec. W sumie aż 66 osób.
Wieczór pierwszego dnia zjazdu rozpoczęto kolacją z grillem, na którym były kiełbaski, karkówka, kaszanka oraz piwo. Wieczór spędzaliśmy na śpiewaniu naszych dziecięcych piosenek, które nauczyliśmy się w naszym „bidulu”. Czas upłynął na wspominaniu lat spędzanych w Domu Dziecka. Trochę potańczyliśmy przy muzyce mechanicznej. Wieczór zakończył się dla chętnych spacerem po plaży.

[wiecej >>>]


Konkurs Piosenki Żołnierskiej i Patriotycznej

13 listopada br. w Szkole Podstawowej z Oddziałami Przyszpitalnymi nr 9 w Słupsku odbył się V Międzyszkolny Konkurs Piosenki Żołnierskiej i Patriotycznej, którego celem było rozwijanie zainteresowań młodego pokolenia Polaków pieśnią patriotyczną i żołnierską, poszerzenie edukacji patriotycznej o prezentację działań o charakterze artystycznym oraz upowszechnianie historii naszego kraju poprzez piosenkę.

Fundatorami nagród dla uczestników Konkursu byli: Andrzej Duda- Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, Ewa Kopacz- Prezes Rady Ministrów, Joanna Kluzik-Rostkowska- Ministerstwo Edukacji Narodowej, Tomasz Siemoniak- Minister Obrony Narodowej, gen. broni Mirosław Różański- Dowódca Rodzajów Sił Zbrojnych, Tomasz Miegoń- Dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, Łukasz Kamiński- Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Krzysztof Dudek- Dyrektor Narodowego Centrum Kultury, Krzysztof Kołosowski- właściciel sklepu Instrumenty Muzyczne w Słupsku.

[wiecej >>>]


„Prosta droga”

W dobie obecnego wieku nasze chwile w czasoprzestrzeni stały się drogą szybkiego ruchu. Po autostradach migają samochody z wciśniętym do maksimum pedałem gazu. Głos Kasandry nie dociera do wnętrza pojazdów, przy zamkniętych szczelnie szybach. Logos bez uszu, podskórnych podszeptów omija drogowskazy, parkingi. Ignoruje podpowiedzi intuicji, aby na liczniku zachować należną równowagę.

Na szlaku leśnej krainy, miałam przyjemność spotkać i zaprzyjaźnić się z Franciszkiem Wiśniewskim- człowiekiem nieprzesiąkniętym zapachem asfaltu. Franek pierwszym haustem powietrza przywitał Słupsk w 1950 roku. Miasto wówczas było obolałe po wojennej udręce. Tu wzrastał razem z grodem, istniejącym od czasów księcia Świętopełka II. Franciszek po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia na Uniwersytecie Gdańskim. Z dyplomem ekonomisty zatrzymał się w Trójmieście, gdzie zgodnie z wyuczonym zawodem piastował kierownicze stanowiska. W wieku lat czterdziestu powrócił do domu dzieciństwa, rozpoczynając nowy rozdział drogi w Szkole Ekonomicznej w zawodzenie nauczyciela. Z sentymentem wspomina pracę z młodzieżą. Odbiera ten okres służby jako prezent od losu, gdzie mógł pozostawić swój ślad z mottem przewodnim : „Działać osmotycznie- świecąc własnym przykładem. Dochować sprawiedliwości wobec wszystkich i zawsze”. Za otwartą postawę i serce otrzymał w ocenie uczniów przydomek Mega Belfra, który zachował w pamięci jako najwyższe pedagogiczne odznaczenie.

[wiecej >>>]


Tomasz Raczek i jego „Kinopassana”

Wywiad

Wydaje mi się, że Tomasza Raczka nie trzeba przedstawiać. Krytyk filmowy, publicysta, wydawca. Wielu wychowało się na jego słynnych dyskusjach z Zygmuntem Kałużyńskim w programie „Perły z lamusa”.

Dla mnie pozostały jedynie fragmenty, które można znaleźć w internecie oraz spisane rozmowy w serii książek „Perły kina”, wydawnictwa Latarnik. Raczek od kilku lat wciąż działa aktywnie, występując w programie TVP 1 „Weekendowy Magazyn Filmowy” czy w internetowej dyskusji „Kino bez cenzury. Raczek kontra Tatarska”, publikowanej na stronie film.onet.pl Teraz powraca z nową książką. O kino-terapii i nie tylko w specjalnej rozmowie dla czytelników „Moje dwuMiasto”.
Adrian Warwas.: Kolejny rok spotykamy się w Kołobrzegu na festiwalu i nie mogę nie zapytać- panie Tomaszu, jak wrażenia po otwarciu Gali „Sensacyjne Lato Filmów”?
Tomasz Raczek.: Było uroczyście i różnorodnie. Gwiazdy coraz chętniej tutaj przyjeżdżają i to bez powodu. Po pierwsze, Kołobrzeg jest atrakcją samą w sobie. Po drugie, docenienie filmów gatunkowych jest bardzo istotnym i znaczącym z kulturalnego punktu widzenia wydarzeniem, ponieważ wiele festiwali w Polsce jest skoncentrowanych na tzw. repertuarze studyjnym czy arthouse'owym. Natomiast tym festiwalom, poświęconym kinom gatunkowym jest zdecydowanie mniej. W Polsce to jest bodaj jedyny festiwal, który zajął się filmami sensacyjnymi. Jest to jedna z najbardziej lubianych przez widzów forma kina. Dlatego jest to samo w sobie wydarzenie. Jeżeli zostaje to rozbudowane nie tylko prezentacją samych filmów, a także pokazem filmów europejskich w konkursie, targi filmowe i…

[wiecej >>>]


Współodpowiedzialność nasza za pięć lat niewoli

W Nr 40 „Faktów i Mitów” wyczytałem, że ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew w wywiadzie dla FiM Nr.22, między innymi zaoferował Polsce przyjaźń Rosji, ale ostatnio obraził nas stwierdzeniem, że Polska jest współodpowiedzialna za wybuch II wojny.

Pan Jonasz zarzucił mu, że ten ambasador „wypełnia” dokładnie dyrektywy z Moskwy. Uważa też pan Naczelny, że można i należy się na takie kłamstwo oburzać, ale jeśli w Polsce niszczone są nagrobki rosyjskich żołnierzy- bohaterów, to sam ten fakt daje Rosji oręż do ręki, którym się posługuje w formie obarczając nas odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej.
Ja popieram taki tok myślenia i takiż punkt widzenia pana Romana Kotlińskiego.
Poza tym do treści odpowiedzialności zaliczyłbym rozmowę Józefa Piłsudskiego w 1934 roku z ówczesnym premierem rządu, któremu zarzucał   nieudolność w rządzeniu państwem polskim, co na pewno doprowadzi do przepaści Polski z rąk Niemiec hitlerowskich. Proces ten następował będzie szybciej po jego [J. Piłsudskiego] śmierci.

[wiecej >>>]


Podyskutujmy (4)

Lewica-co to takiego?

Lewica co to takiego? Gdy zestawimy wszystko, co piszą przyznający się do lewicy, powstaje uzasadniona obawa o to, że nie potrafią oni odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule. Co więcej, nie widać między nimi więzi będącej wyrazem jedności ideowej, a częste są przejawy otwartej wrogości. Dowodzi to potrzeby porozumienia się dla dobra sprawy. Pierwszym krokiem w tym kierunku powinno być przedyskutowanie znaczenia słowa lewica.

Mój pogląd w tej sprawie pragnę przedstawić w pięciu kolejno publikowanych odcinkach zatytułowanych: 1. Wyjaśnienia wstępne, 2. Racjonalizm, 3. Demokratyzm, 4. Równanie szans, 5. Wnioski.
Dziś porozmawiajmy o czwartym odcinku (trzy poprzednie już się ukazały) o równaniu szans.
4. Równanie szans

Ostatni z trzech warunków definiujących- w moim przekonaniu- lewicowość (racjonalizm, demokratyzm, równość) w popularnym przekonaniu wiąże się ze sprawiedliwością społeczną, którą często uważana jest za cel lewicy, za czynnik określający tą formację ideową. I rzeczywiście dążymy do osiągnięcia tej sprawiedliwości, jednak nie odróżnia to nas od prawicy, która też żąda sprawiedliwości, tyle, że inaczej ją sobie wyobraża.

[wiecej >>>]


Kocham swój kraj

Propaganda sukcesu

Nazywam się Paweł Dratewka, mam 31 lat, mieszkam w Słupsku i pochodzę z polskiej patriotycznej rodziny. Wierzę w swój kraj, w Polskę i w to, że tutaj nad Wisłą można wiele osiągnąć i wcale do tego nie są potrzebne znajomości i układy. Ja Paweł Dratewka jestem tego najlepszym dowodem, chociaż mam przejściowe kłopoty.

Mój dziadek Ksawery Dratewka wziął się za biały wywiad i pilnie śledzi od kilku tygodni nasze prawdomówne media. Dziadek śledzi je non stop. Natomiast babcia Prakseda Dratewka dostarcza mu z Kwatermistrzowskiego Stanowiska Dowodzenia, które jest w naszej kuchni- prowiant. Składa się on z kanapek z twarogiem na chudym jogurcie oraz kaszki manny- bo dziadek ma wrzody żołądka i brak zębów. Kaszka jest oczywiście wzmacniana sokiem malinowym z wojennego przydziału. Dziadek siedzi przed telewizorem w hełmie ze starego durszlaka, kamizelce kuloodpornej- zrobionej na drutach przez babcię z owczej wełny podhalańskiej i śliniaku.

[wiecej >>>]


Kocham swój kraj

Propaganda sukcesu

Nazywam się Paweł Dratewka, mam 31 lat, mieszkam w Słupsku i pochodzę z polskiej patriotycznej rodziny. Wierzę w swój kraj, w Polskę i w to, że tutaj nad Wisłą można wiele osiągnąć i wcale do tego nie są potrzebne znajomości i układy. Ja Paweł Dratewka jestem tego najlepszym dowodem, chociaż mam przejściowe kłopoty.

Mój dziadek Ksawery Dratewka od dziecka zbiera chrust. Tego procederu, którego nauczył się od swojej babci na Kresach nie zaprzestał nigdy. Zbieranie chrustu w rodzinie Dratewek jest wielopokoleniową tradycją.
Chrust zbierał pradziadek, dziadek- dziadka Ksawerego, jego ojciec, bracia i siostry, zbierał syn, czyli mój ojciec i zbieram ja mgr Paweł Dratewka.
Chodzimy całą rodziną o poranku do Lasku Południowego i na plecach niczym Hanka synowa Boryny z Chłopów Reymonta targamy wiązki chrustu do naszego bloku z piecami kaflowymi.

[wiecej >>>]


Mail od Piotra

Darmowe mieszkanie
Na lotnisku Okęcie spotykają się przypadkowi pasażerowie:
-Pan też leci do Anglii zarobić na mieszkanie?
-Nie ja do Syrii!!!
-???
-Z Syrii zabieram się pontonem do Turcji.
-Z Turcji, poprzez Rumunię, Węgry, Słowację przedostanę się do Polski.
-A tutaj już jako imigrant z Syrii mieszkanie dostanę za darmo.

 

Horoskop

Baran
To świetna pora, aby wyjaśniać nieporozumienia, ujawniać emocje i dużo rozmawiać. To może wiele zmienić. Warto też podejmować ważne decyzje dotyczące wspólnej przyszłości. W pracy możesz umocnić swoją pozycję. Twoimi atutami będą refleks, determinacja i urok osobisty. Jesteś w formie, ale od czasu do czasu zwolnij na chwilę i wycisz się.

[wiecej >>>]


Fotoreportaż


 

Partnerzy Mojego Miasta